Kumpel jechał nocą 150 na…

Kumpel jechał nocą 150 na rr954 i mu łoś wyskoczył.
Pamięta tyle, że mrugnął i zobaczył coś przed oczami,
potem się ocknąl i wyszedł z rowu,
pomachał na jakiegoś kierowcę(minęły z 2min nim coś nadjechało, bo byla prawie 3 w nocy i srodek lasu),
zemdlał- kolejny przebłysk jak mu strażak ściągał kask trzymając głowę,
kolejny przebłysk to karetka i że policja kazała dmuchać.

ogólny bilans, jest taki, że łoś padł na miejscu, moto na złom a kumpel ma złamaną rękę(musi zostać złożona operacyjnie- łatwizna i ogarnięte będzie jutro lub pojutrze), u drugiej miał malą dziurę na przedramieniu(już ma szwy) i ma zdjęty paznokieć i kawałek opuszka. No i nawalają go wnętrzności, bo adrealina zeszła a żadnych prochów nie dostaje.

Najlepsze jest to, że z tydzień temu kupił pełny kombinezon z garbem i gdyby nie on to byłby pewnie trup.

to się nazywa dostać drugą szansę…

#motocykle #japierdole #coolstory #wygryw #wypadek #motoryzacja